Witajcie!

Życzę wszystkim długiego i przyjemnego ucztowania przy rodzinnym stole!

15 grudnia 2010

Roladki z bakłażana

Oto pomysł na dość elegancką kolację: bakłażan zapiekany z szynką, sosem pomidorowym i serem! Podany ze świeżą bagietką lub chlebusiem domowej roboty.. mmm! I oczywiście z lampką dobrego wina. Jakie to proste! :-) I sama to wymysliłam!


Składniki:
  • 1 bardzo duży bakłażan
  • kilka plasterków prosciutto lub innej szynki, najlepiej wędzonej
  • 1 małe opakowanie pomidorów w puszce (200g)
  • parmezan do posypania lub inny ser
  • dla chętnych: pieprz, oregano, mięta, czosnek i bazylia
Zaczynamy od bakłażana. Trzeba go umyć i pokroić na cieniutkie plasterki (ok. 3 mm), ja to robię na mojej krajalnicy. Układamy je na blaszce do grilowania, takiej co jest w piekarniku, i podpiekamy przez około 10 minut w temperaturze 200°C. Po wyjęciu z piekarnika szybko wkładamy na chwilę do woreczka foliowego, tak, aby bakłażan zmiękł.
Jeżeli mamy do dyspozycji prosciutto, nie solimy już bakłażana, a jeżeli będzie to zwykła szyneczka, możemy go lekko posolić. Jeżeli chcemy dobrze doprawić naszą potrawę, możemy każdy plasterek bakłażana posypać pieprzem oraz suszonym oregano i miętą. Ja robiłam bez przypraw, wolałam lepiej czuć smak bakłażana. Na każdy plasterek nakładamy następnie plasterek szynki i zwijamy wszystko razem spinając na końcu wykałaczką.
Roladki układamy w naczyniu żaroodpornym posmarowanym lekko oliwą. Sos pomidorowy miksujemy, solimy i ewentualnie doprawiamy czosnkiem i bazylią. Polewamy nim bakłażana. Posypujemy dość obficie serem i zapiekamy w piekarniku w temperaturze 200°C przez około 15 minut, do momentu, aż na powierzchni wytworzy się chrupiąca skórka :-) I gotowe!

26 listopada 2010

Tiramisù

"Tira-mi-sù" to znaczy "podnieś mnie do góry"!! Dlaczego? Bo zawiera pobudzającą kawę i jako pyszny deser podnosi na duchu, zgodnie z zasadą: przez żołądek do serca. To taki specjał Włochów, a ja dopiero teraz umiejscawiam go na moim blogu. Jest to przepis na najbardziej tradycyjne i pewnie zarazem najprostsze tiramisù, bez żadnych dodatków amaretto czy jakiś sosów czekoladowych.. I uwaga! Najlepiej smakuje następnego dnia!

Składniki na 6 porcji:
  •  5 jaj
  • 150 g cukru (3/4 szkl) 
  • 500 g serka mascarpone
  • około 30 biszkoptów podłużnych (savoiardi)
  • szczypta soli
  • 250 ml mocnej zimnej, lekko posłodzonej kawy
  • 200 g ciemnej czekolady startej lub posiekanej
  • 1 łyżka naturalnego kakao do posypania
Ucieramy żółtka z cukrem na kremową masę (mikserem). Delikatnie dodajemy serek mascarpone (uwaga, bo na dnie serka czasem jest sporo serwatki, lepiej jej nie wlewać, gdyż rozrzedzi masę!). Ubijamy białka z solą na bardzo sztywną pianę i dodajemy do masy. Na dno dużego półmiska wykładamy cienką warstwę masy. Jeżeli masa wychodzi mi dość rzadka, wkładam ją na jakiś czas do lodówki, albo, żeby było szybciej, do zamrażarki, żeby ogólnie zgęstniała. Biszkopciki szybko zanurzamy w kawie i wykładamy nimi dno półmiska. Nakładamy na nie warstwę masy i posypujemy wiórkami czekolady. Powtarzamy czynność aż do wyczerpania składników. Na wierzchu musi być zawsze warstwa kremu posypana kakao i wiórkami czekoladowymi.
 
 

18 listopada 2010

Indyk w kremowym sosie cebulowym

Nareszcie udało mi się dodać coś do postów z serii "mięso"..! Przepis pochodzi z mojej ulubionej książki "Kuchnia włoska" wyd. Bellona. Uważam, że jest to dość łatwe w przygotowaniu danie i nie zbyt kosztowne. Najlepiej podawać je z purèe ziemniaczanym; można podawać je także na zimno.
Składniki:
  • 1 kg polędwiczek z indyka (może to być też pierś)
  • 3 duże cebule pokrojone w dość grube plastry
  • 3 szkl. bulionu wołowego
  • 1 łyżka masła
  • 2 łyżki mąki
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz
Mięso przyprawiamy solą i pieprzem i obtaczamy w mące. Jeżeli używamy piersi z indyka, należy ją zrolować i związać sznurkiem kuchennym. Przekładamy do rondla z grubym dnem z oliwą i masłem i dusimy na dużym ogniu przez 5-7 minut. Dodajemy cebulę i dusimy jeszcze przez 5 minut. Wlewamy bulion w takiej ilości, aby przykrył mięso. Przykrywamy częściowo rondel i zmniejszamy ogień do średniego. W trakcie gotowania w razie potrzeby dolewamy bulionu. Po ugotowaniu indyk będzie jasnobrązowy, a cebula roztopi się na pyszny kremowy sos (po około 35 min.). Tuż przed podaniem kroimy mięso na plastry grubości 1 cm (jeżeli podajemy mięso na zimno, kroimy cienko jak wędlinę) i polewamy sosem cebulowym.

12 listopada 2010

Snickers

Przepis na to pyszne ciasto dostałam kilka lat temu od Beatki z Lublina (którą serdecznie pozdrawiam!), doświadczonej mamy i kucharki, która, powiedziałabym, zna się na ciastach dla dzieci! Snickers jest bardzo słodki, wystarczy więc mały kawałeczek żeby zadowolić swoje podniebienie..Co jak co, ale zrobienie  tego ciasta wymaga poświęcenia mu odrobiny czasu..
Ciasto widoczne na zdjęciach zrobiłam z półtora porcji przepisu.. to bardzo dużo! Potrzebowałam dużego ciasta, bowiem trafiło ono na stół weselny.. musiało być go sporo! Do wypieku domowego zalecam tradycyjną jedną porcję :)

Składniki na ciasto (średnia okrągła blaszka lub mała prostokątna):
  •  2,5 szkl mąki
  • 0,5 kostki margaryny
  • 0,5 szkl cukru
  • 2 łyżki miodu
  • 2 jajka
  • 2 łyżeczki sody rozpuszczone w 2 łyżkach mleka
Mieszamy mąkę z cukrem. Dodajemy miękką margarynę, krojąc ją na drobne kawałeczki. Robimy dołek i dodajemy jajka, miód i sodę. Zagniatamy chwilę widelcem, potem ręcznie, tak aby wszystko połączyć. Dzielimy ciasto na 3 części, każdą z nich pieczemy w temperaturze 190°C przez około 10 minut (uwaga! ciasto po upieczeniu ciemnieje i jest miękkie, dopiero jak ostygnie robi się twarde!), zaś na ostatnią część ciasta, przed pieczeniem kładziemy lukier orzechowy:

Składniki na lukier (kajmak) orzechowy:
  • 250 g posiekanych orzechów laskowych lub włoskich
  • 0,5 kostki masła
  • 2 łyżki miodu
  • 80 g cukru (ok. 0,5 szkl)
Wszystkie składniki rozpuścić i połączyć na patelni, nie gotować! Przełożyć na ostatnią warstwę ciasta i zapiec w piekarniku (tak jak poprzednie części ciasta).

Masa karmelowa:
  • 1 puszka mleka skondensowanego słodkiego
  • 0,5 kostki masła
Zamkniętą puszkę z mlekiem wkładamy go garnuszka, zalewamy wodą i gotujemy przez 2 godziny. Wyjmujemy do ostygnięcia. Kiedy masa jest zupełnie zimna przekładamy ją do miski i miksujemy razem z miękkim masłem. 
 
* Myślę, że zamiast mleka skondensowanego z masłem, można użyć tzw. krówki, też w puszce. Można sobie wtedy oszczędzić 2-godzinne gotowanie i pół kostki masła.

Ciasto możemy przygotować nawet kilka dni wcześniej. Gotowe części przekłądamy masą karmelową, oczywiście część z kajmakiem orzechowym idzie na samą górę. Dobrze, jeśli gotowe ciasto poleży sobie z 1 dzień wcześniej w spokoju, zalecam trzymanie go w zimnym miejcu, np. w lodówce lub przykryte na balkonie.

3 listopada 2010

Tagliatelle z cukinią

Ale się zasiedziałam! Mój blog zastygł chyba na dobry miesiąc, ale cóż.. wytłumaczę to powodami osobistymi, jak np. artroskopia kolana, która wymaga później poleżenia sobie w łóżku.. wcale nie narzekam!! Miałam też w międzyczasie parę dobrych obiadków do opisania, ale jakoś zdjęcia mi nie wyszły, więc trzeba będzie poczekać na nowe :) A poza tym rozpoczęłam przygodę z chlebami na zakwasie, które w ostatnim czasie skupiają całą moją kucharską uwagę. Narazie eksperymentuję, więc nie ma jeszcze czym się chwalić..

Ten przepis to jeden z moich ulubionych makaronów! Poniższe tagliatelle zostały starannie przygotowane przez mojego mężunia. Ostatnio nabrał wprawy.. w niedzielę to wystarczy tylko chwila.. i hop! już stolnica na wierzchu, 300 gr mąki, 3 jajka, widelec, kręcenie przez maszynkę i gotowe!
Ja pokroiłam i usmażyłam cukinię z paroma dodatkami i mieliśmy smaczny obiadek!
Składniki na 4 porcje:
  • 500 gr dowolnego makaronu, u mnie były to domowe tagliatelle, makaron jajeczny (patrz: przepisy podstawowe)
  • kilka jak najdrobniejszych cukinii - około 0,5 kg
  • 1 większa cebula
  • kilka listków świeżej mięty i bazylii
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz
  • parmiggiano do posypania
Cebulkę siekamy na drobne paseczki. Cukinię kroimy na plasterki.. można użyć tu tarki do ogórków na mizerię. Jeżeli cukinie są większe, można je sobie pokroić na kwadraciki albo jak kto woli. Cebulkę razem z cukinią podsmażamy na dość dużym ogniu, często mieszając, aż do uzyskania porządanej konsystencji. Niektórzy bowiem lubią, kiedy cukinia cała się rozpadnie, aż zrobi się z niej sos, a ja lubię lekko chrupiącą. Pod koniec smażenia dodajemy przyprawy. Jeżeli sos na patelni wydaje się nam suchy, podlewamy większą ilością oliwy.
W międzyczasie gotujemy makaron al dente, po czym odcedzony przekładamy na patelnię i mieszamy z sosem. Podajemy na talerzach i posypujemy parmezanem. Mniam!

Opcja! Czasem po usmażeniu cukinii można dodać do niej śmietankę do gotowania, wtedy otrzymamy pyszny kremowy sosik. Ze względu jednak na kaloryczność takiej opcji, zazwyczaj zatrzymuję się na oliwie z oliwek.

6 października 2010

Pasztet z królika

Upolowałam królika! Serio! Co prawda w sklepie mięsnym, ale radochę i tak miałam! Był bardzo duży (pół królika-1 kg), i chciałam go skonsumować w jak najzdrowszej postaci, a zarazem tak, żeby nic się nie zmarnowało. Dostałam połówkę z wątróbką, więc klamka zapadła.. na pasztet!
Składniki:
  • mięso z królika 1 kg razem z wątróbką
  • 175 g masła
  • 2 jajka
  • 1 namoczona bułka
  • przyprawy: sól, pieprz, gałka muszkatołowa, ziele angielskie, liść laurowy
  • bułka tarta do obsypania foremki
Żeby zachować jak najwięcej wartości odżywczych królika, ugotowałam go w garnku ciśnieniowym, w koszyczku na parze. Oczywiście wcześniej pokroiłam go na kawałki (udko, pierś, itd. ). Ugotowane mięsko obrałam z kości i wrzuciłam do miksera razem z rozdrobnionym masłem, żółtkami, namoczoną bułką, solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Dolałam też troszkę wywaru. Białka ubiłam oddzielnie na sztywną pianę i dodałam do reszty.

Wszystko przełożyłam do natłuszczonej i obsypanej bułką tartą foremki. Na wierzch położyłam jeszcze kilka "listków" masła i posypałam zielem angielskim i liściami laurowymi. Wstawiłam do ciepłego piekarnika i piekłam około 50 minut w temperaturze 200°C.

PS. Do pasztetu dodałam masło, żeby go natłuścić, inaczej wyszedłby zbyt suchy. Jeżeli ktoś ma inny pomysł na natłuszczenie pasztetu to pewnie może tak zrobić.. np. dodać jakiegoś innego tłustego mięsa.

4 października 2010

Penne z pieczarkami

Oto bardzo proste, tradycyjne i smaczne danie z pieczarkami. Z pewnością wielu z was już je zna, ale dla dopełnienia mojego menu makaronowego, musiałam je zrobić! Niezastąpionym dodatkiem tego dania jest parmezan, zaś całość należy podować z odrobiną czerwonego wina.
Składniki na 4 porcje:
  • 400 g pieczarek
  • 1 mała cebulka
  • śmietanka do gotowania (250 ml) 
  • natka pietruszki
  • sól i pieprz
  • oliwa z oliwek
  • parmezan do posypania
  • 500 g makaronu penne
Na dużej patelni podsmażamy chwilkę drobno posiekaną cebulkę z oliwą. Pieczarki myjemy, kroimy jak nam się podoba i wrzucamy na patelnię. Smażymy je na dość dużym ogniu i bez przykrycia. Woda z pieczarek powinna odparować. Pod koniec smażenia dodajemy posiekaną natkę pietruszki, solimy i pieprzymy do smaku. Na samym końcu dodajemy śmietankę i gotujemy 1 minutę.

W międzyczasie gotujemy makaron al dente w osolonej wodzie. Po odcedzeniu, przekładamy makaron na patelnię i mieszamy z sosem. Serwujemy na talerze i posypujemy parmezanem. Życzymy wszystkim smaczego!

27 września 2010

Pizza z grzybami

Jesień. Tęskni mi się do spaceru po lesie w poszukiwaniu grzybów.. Gdzie by tu jakiś las znaleźć? I jak tu chodzić po lesie z dwoma szkrabami? Konieczność zmusiła mnie do zakupienia grzybów na stoisku targowym.. ech! Podarowałam sobie ten prezent z okazji urodzin..
A to owe prawdziwki na moim balkonie, wśród mięty i rozmarynu :)
Grzybki opłukałam, pokroiłam i poddusiłam na masełku, później dodałam do nich troszeczkę czosnku i gałązkę świeżego rozmarynu. Ciasto na pizzę jak w przepisach podstawowych lub na pizzę (w menu). Pizza ta należy do tych białych, to znaczy bez sosu pomidorowego, ale za to z oliwą z oliwek. Można dodać ser na wierzch. Ja wolałam pizzę bez sera, chciałam delektować się wyłącznym smakiem grzybów!

17 września 2010

Jesienne ciasto ze śliwkami

Od dawna już chodziło mi po głowie jakieś ciasto ze śliwkami.. Sezon na śliwki trwa już na dobre! Nie chciałam jednak, żeby to było takie zwyczajne ciasto.. musiałam coś pokombinować! No i wymyśliłam! Kruche ciasto ze skarmelizowanymi owocami! Mój Dawidek zajadał się nim w wyjątkowych ilościach.. ja też!
Składniki:
  • 1,5 porcji kruchego ciasta z cytyną (patrz: przepisy podstawowe)
  • śliwki (około 0,5 kg)
  • 3/4 szklanki cukru brązowego
  • sok z 0,5 cytryny (limonki)
  • cukier puder do posypania
2/3 porcji ciasta rozwałkowujemy i wkładamy do natłuszczonej i obsypanej (obficie!) mąką formy na ciasto. Ja użyłam tej na tartę. Podpiekamy w piekarniku przez około 25 minut w temperaturze 180°C.
W międzyczasie na patelnię wrzucamy śliwki (bez pestek to oczywiste!), sok z cytryny i cukier. Delikatnie mieszamy te składniki i podsmażamy na wolnym ogniu tak, aby śliwki się skarmelizowały (a nie usmażyły, bo nam wyjdzie marmelada!!), to trwa około 2-3 minut.
 
Przekładamy owoce na ciasto i posypujemy 1/3 pozostałego ciasta tworząc kruszonkę. Pieczemy dalej w temperaturze 180°C przez około 15-20 minut.. to zależy od piekarnika.. chodzi o to, żeby na wierzchu wytworzyła się dobrze chrupiąca skorupka. 

Po krótkim ostygnięciu ciasta, wyjmujemy je delikatnie z formy przekładając na duży talerz. Ciasto musi sobie oddychać, inaczej zmięknie i może zrobić się zakalec. Powinno ono być jak najbardziej chrupiące! Po zupełnym wystudzeniu ciasta posypujemy je cukrem pudrem.


Coś z niczego czyli risotto z marchewką

Czasem bywa tak, że lodówka świeci pustkami.. To jeszcze nic nie oznacza! Jeszcze nie wszystko stracone! Chciałam podzielić się z Wami przepisem na dobry, pożywny obiad, który zatytułowałam "coś z nieczego". Składa się on bowiem z ryżu (zakładam, że każdy gdzieś tam w szawce ma trochę ryżu), cebuli, marchewki i pomidorów (ale może być i bez nich), odrobiny mleka i jak kto ma odrobiny parmezanu. Moi chłopcy zjedli po wielkim talerzu takiego risotto, co oznacza, że smakuje ono również dzieciom! Spróbójcie sami!
Składniki na 4 porcje:
  • 400 g ryżu (paraboiled)
  • 1 duża cebula
  • 2 duże marchewki
  • 4 średnie pomidorki
  • oliwa z oliwek
  • odrobina mleka lub śmietanki
  • sól, pieprz
  • parmezan do posypania
Na patelnię wrzucamy drobno pokrojoną cebulkę i startą na małych oczkach marchewkę, podlewamy oliwą z oliwek i trochę podsmażamy, trochę dusimy..około 8-10 minut. Pomidory sparzamy, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, po czym wrzucamy na patelnię i jeszcze dusimy kilka minut. Solimy i pieprzymy. Wsypujemy ryż. Mieszamy wszystko i czekamy aż ryż stanie się przeźroczysty. Podlewamy wodą. Gotujemy zgodnie z czasem podanym na opakowaniu ryżu od czasu do czasu podlewając wodą (można użyć bulionu zamiast wody). Na 2 minuty przed końcem gotowania dolewamy odrobinę mleka lub śmietanki, tak aby zabielić risotto i zagęścić je. Gotowy ryż przekładamy na talerze i posypujemy parmezanem.

31 sierpnia 2010

Szybki chleb

Ten chlebek jest tak prosty i szybki do zrobienia, że chyba każdy byłby w stanie go zrobić! Przepis ściągnęłam z Sardynii, od pewnej koleżanki, która również prowadzi swojego bloga: http://dolciedintorni.blogspot.com/search/label/Pane%20e%20panini. Chlebuś nazywa się "pane veloce veloce" czyli robiony bardzo szybko! Jest mięciutki, z dziurkami w środku i z chrupiącą skórką!
Składniki:
  • 0,5 kg mąki
  • 370 ml ciepłej wody
  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1,5 łyżeczki soli
Miód i drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie. Sól mieszamy z mąką w misce. Wlewamy do niej wodę i mieszamy widelcem. Otrzymamy bardzo lepiącą się masę, tak ma być! Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godziny.
Ja dzielę tę porcję na 3 częśći. Wykładamy porcje ciasta, pomagając sobie łyżką na dobrze opruszony mąką blat. Obracamy kilka razy ciasto w mące, tak aby nadać mu owalny kształt. Otrzepujemy z nadmiaru mąki. Układamy na blaszce do pieczenia wyścielonej papierem do pieczenia. Wkładamy do zimnego piekarnika. Pieczemy w temperaturze 200°C (z termoobiegiem) przez około 25 minut, aż do "złotego koloru" i chrupiącej skórki.

24 sierpnia 2010

Risotto z rucolą

W te wakacje przekonałam się, że risotto można zrobić ze wszystkim! To poniższe było ze świeżutką rukolą! Ona ma taki gorzkawy smak, ale ja już się przyzwyczaiłam!
Składniki na 4 porcje:
  • 400 g ryżu krótkoziarnistego paraboiled
  • 1 cebulka
  • 1 wiązanka świeżej rukoli
  • oliwa z oliwek
  • parmezan do posypania
Rukolę podgotowujemy w minimalnej ilości wody, zostawiając wywar, który później użyjemy do risotto. Na dużej patelni, na oliwie podsmażamy drobno posiekaną cebulkę. Wsypujemy na nią ryż, mieszamy, czekamy aż ryż stanie się przeźroczysty. Podlewamy wywarem z rukoli i gotujemy około 15 minut. Jeżeli zabraknie nam wywaru, musimy podlać ryż zwykłą wodą. Rukolę drobno kroimy i dodajemy do ryżu pod koniec gotowania, około 5 minut wcześniej. Nakładamy na talerze, polewamy z wierzchu oliwą z oliwek, posypujemy parmezanem.

Cappelletti z gotowaną kapustą i świeżymi sardynkami

Ten rodzaj makaronu jest specyficzny dla tego regionu Włoch. Są to jajeczne "kapelusze". Można je kupić świeże z lodówki lub suszone. Widziałam też takie w Polsce. To danie przypomina tradycyjne danie sycylijskie, w którym dodaje się też koperek i rodzynki. Myślę, że to samo danie zrobię w domu, tylko zastąpię świeże sardynki filetami anchois.
Składniki dla 5 osób:
  • 1ugotowana malutka główka kapusty
  • 300 g świeżutkich sardynek
  • 150 g podsmażonej na suchej patelni bułki tartej
  • ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz
  • 600g cappelletti
Na dużej patelni podsmażamy czosnek. Dodajemy do niego ugotowaną, drobno posiekaną kapustę. Podsmażamy na dużym ogniu. Na koniec dodajemy oczyszczone sardynki, rozgniatając je widelcem lub drewnianą łopatką. Podsmażamy wszystko, doprawiamy solą i pieprzem. W międzyczasie gotujemy makaron, odcedzamy i przekładamy na patelnie mieszając z całą jej zawartością.

30 czerwca 2010

Pesto tradycyjne

Tak.. to jest chyba najbardziej popularne pesto we Włoszech. Dość ważne jest w tym pesto, aby orzeszki pinii były jak najświeższe czyli nie chińskie! Będąc we Włoszech staramy się sami o ich pozyskanie. Zbieramy te wielkie szyszki i wystukujemy z nich orzeszki. Trzeba je jeszcze rozłupać.. to najmniej przyjemna sprawa. Kiedyś mój mąż zaprojektował i nawet skonstruował maszynkę do łuskania pinoli (tych orzeszków)! Niestety nie wybiła się ona jeszcze poza ściany jego włoskiej rezydencji.. może nikt o niej nie wie? To te orzeszki nadają lekko żywicznego smaku! Oczywiście bazylia i parmezan też muszą byc świeże. Jednym słowem: samo zdrowie!
Pesto można przechowywać w słoiczku w lodówce przez dość długi okres, nawet miesiąc albo i dłużej. Im wcześniej jednak je zjemy, tym lepiej! I zawsze wierzch musi być dokładnie przykryty oliwą z oliwek.. w przeciwnym razie będzie powstawała pleśń.

Składniki:
  • duży pęczek bazylii (co najmniej 1 szklanka listków)
  • 1 ząbek czosnku
  • starty świeży parmezan, 0,5 szklanki
  • orzeszki pinii, 1/3 szklanki
  • oliwa z oliwek, 0,5 szklanki
  • sól
Wszystko należy zmiksować, zaczynając od czosnku i bazylii z oliwą, a kończąc na orzeszkach pinii. Podawać ze spaghetti, rigatoni, penne oraz z grzankami!

Pieczone młode ziemniaczki

To takie proste a takie pyszne! Dzieci to uwielbiają! Młode pieczone ziemniaczki można podawać z pieczoną rybą, mięsem i bez niczego!
Składniki:
  • dowolna ilość ziemniaków
  • sól
  • oliwa z oliwek
  • suszony tymianek
  • obrane i przekrojone na pół ząbki czonku
  • bułka tarta
  A ja robię to tak: kroję ziemniaki na półksiężyce, solę, polewam oliwą z oliwek i posypuję bułką tartą. Mieszam wszystko. Posypuję jeszcze tymiankiem, wrzucam ząbki czosnku, i znowu mieszam. Piekę przez około 35 minut w temperaturze 200°C.

Chleb z ziarnami słonecznika i lnu

Przepis podstawowy pochodzi od mojej koleżanki Eli, Radomianki :) Ja go trochę zmodyfikowałam, ale to jej zawdzięczam podjęcie prób pieczenia chleba. Bochenek z pół kilograma mąki w naszym domu zjada się w dwa dni! Czasami zwykłą mąkę pszenną zastępuję pełnoziarnistą lub dzielę na połowę z mąką żytnią lub razową.. wtedy wychodzi taki ciemny chlebek!
Składniki na 1 podłużną formę do pieczenia chleba (28cm dł. x 8cm wys.):
  •  0,5 kg mąki pszennej lub pełnoziarnistej
  • 75 g ziaren słonecznika
  • 50 g ziaren lnu
  • garść otrębów pszennych
  • garść otrębów owsianych
  • garść płatków owsianych
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka miodu
  • pół paczki drożdży
  • 630 ml ciepłej wody (2,5 szkl)
Rozpuścić łyżeczkę miodu i drożdże w ciepłej wodzie. Poczekać moment, aż zacznie się pienić. Wszystkie pozostałe składniki wymieszać. Ja to robię w robocie kuchennym, ale można też to robić w misce. Dolać wodę z drożdżami do wymieszanej mąki. (To nie będzie miało konsystencji ciasta na pizze!) Odstawić do wyrośnięcia na 1,5 godziny.

Przygotować formę do pieczenia chleba: wysmarować ją masłem i obsypać otrębami lub mąką. Przełożyć do niej ciasto. Ja je jeszcze odstawiam do wyrośnięcia na 0,5 godziny. Posypuję również ciasto od góry otrębami. Wstawić do zimnego piekarnika. Piec przez około 45 minut w temperaturze 200°C (z termoobiegiem).

Po upieczeniu wyjąć z formy, żeby ciasto nie zwilgotniało.

27 czerwca 2010

Tagliatelle ze świeżym groszkiem

To nasz niedzielny obiad z zeszłego tygodnia.. poprostu bomba! Przepraszam, że sama zachwalam swoje obiady, ale na tym blogu inni pożeracze moich obiadów głosu nie mają! Tym razem, to jednak mój mężuś zrobił tagliatelle, czyli jajeczne tasiemki.. oczywiście bez porównania z tymi kupnymi! Ja zrobiłam sos. Efekt znakomity!
Składniki na 4 porcje:
  • 400 g tagliatelle (makaron jajeczny), patrz: przepisy podstawowe
  • 400 g świeżego zielonego groszku
  • 1 mała cebulka
  • 100 g boczku wędzonego
  • oliwa z oliwek
  • sól, pieprz
  • parmiggiano do posypania
Groszek gotujemy w osolonej wodzie i odcedzamy. Ja zazwyczaj zostawiam wodę z groszku i gotuję w niej jeszcze makaron. Na dużej patelni podsmażamy na oliwie cebulkę i drobno pokrojony boczek. Kiedy cebulka będzie złota, a boczek chrupiący, wrzucamy na patelnię groszek. Podsamażamy jeszcze 3 minuty. Doprawiamy solą i pieprzem według uznania. Na koniec podlewamy jeszcze oliwą, tak, aby było jej sporo, żeby mogła później dobrze "otulić" makaron (żeby makaron nie był suchy).

Gotujemy makaron w osolonej wodzie. Uwaga! Makaron jajeczny gotuje się szybko! Taki robiony ręcznie gotuje się około 3 minut, kupowany około 6 minut. Wyjmujemy makaron łyżką cedzakową i przekładamy na patelnię. Mieszamy z sosem i podajemy na talerze. Posypujemy parmezanem!


26 czerwca 2010

Babeczki z melasą,czekoladą, migdałami i orzeszkami pinii

Nareszcie coś wyrafinowanego! Co za rarytas..! Wszystko zaczęło się od momentu, kiedy znalazłam, w jednej z moich włoskich książeczek kucharskich, przepis na owe babeczki, gdzie wśród składników widniała melasa. Zaintrygowana zaczęłam szukać na internecie, co to za tworzywo.. Okazało się, że to taki syrop wytwarzany przy produkcji cukru brązowego z trzciny cukrowej, zawierający dość dużo składników odżywczych i z tego względu jest szczególnie zalecany sportowcom, kobietom w ciąży i karmiącym! Mimo że w ciąży nie jestem, postanowiłam spróbować i w niedługim czasie kupiłam słoiczek melasy (w sklepie ze zdrową żywnością za ok 7 zł). 

W smaku melasa jest słodko kwaśna, sama w sobie raczej nie nadaje się do jedzenia. Nadaje się do ciasteczek i ciast, podobno również do kawy i herbaty, ale mi w ten sposób nie smakowała. Moje babeczki z melasą miały posmak jakby.. alkoholu.. intrygujące! Odkryłam nowy smak, jakiego jeszcze nie znałam! I muszę powiedzieć, że babeczki bardzo mi smakowały! Można je jeść na ciepło i na zimno!
Składniki na jedną dużą blachę lub kilkanaście średnich babeczek (ok. 18):
  • 1 porcja kruchego ciasta (patrz: przepisy podstawowe)
  • 110 g masła
  • 140 g cukru brązowego
  • 90 g melasy
  • 1 łyżeczka wanilii
  • 70 g gorzkiej czekolady
  • 1 jajko lekko rozbite
  • 50 g orzeszków pinii
  • 100 g migdałów w całości lub w połówkach
  • cukier puder do posypania
Kruche ciasto powinno być dobrze schłodzone. Foremki należy wysmarować masłem i opruszyć mąką. Część ciasta rozwałkowujemy i wygniatamy kółeczka (trzeba dobrać sobie odpowiednią wielkość jakiegoś kubeczka do wielkości foremki). Wykładamy nimi foremki. Drugą część ciasta również rozwałkowujemy i wycinamy z niej paseczki, które nam posłużą do ozdobienia kratką babeczek. (Ja je wycinam nożykiem do ravioli, tj takim samym jak do krojenia pizzy ale z ozdóbką).

W garnuszku, na małym ogniu łączymy masło, cukier, melasę, wanilię i czekoladę. Zdejmujemy z ognia i zostawiamy na troszkę do ostygnięcia. Dodajemy w to jajko ubijając trzepaczką lub miksując krótko mikserem. Migdały sparzamy, obieramy ze skórki, kroimy na połówki wzdłuż, i razem z orzeszkami pinii dodajemy do masy. Wypełniamy nią babeczki. Na wierzch kładziemy wycięte paseczki tworząc krateczkę.

Pieczemy w nagrzanym piekarniku w temperaturze 180° przez około 20 minut.
Po wyjęciu z piekarnika czekamy co najmniej 5 minut i posypujemy cukrem pudrem.


21 czerwca 2010

Risotto z serem gorgonzola

Ostatnio zrobiłam kilka dań z wersji "goronzola".. chyba dlatego, że po zakupieniu większego kawałka chciałam go wykorzystać na różne sposoby! Zdaję sobie sprawę, że ser ten nie należy do "lighowych", ale coż.. smak robi swoje i czasem trzeba sobie pozwolić na większą ilość kalorii!

Na zdjęciu prezentuje się skromnie, w ustach znacznie lepiej!! Bardzo proste i szybkie, jak to zazwyczaj u mnie bywa, a jednak wyjątkowe i smaczne! Spróbujcie sami!
Składniki na 4 porcje:
  • 1 cebula
  • 120 g sera gorgonzola
  • 1,5 l bulionu warzywnego
  • 400 g ryżu
  • oliwa z oliwek
Dodatki włoskie:
  • białe wino wytrawne
  • parmezan do posypania
Cebulkę drobno siekamy i  podsmażamy na dużej patelni z niewielką ilością oliwy. Kiedy nabierze złotego koloru, wsypujemy na patelnię ryż. Gdyby ktoś miał wątpliwości, ryż ma być surowy, nie ugotowany! Czekamy chwilę, aż ryż zrobi się przeźroczysty, po czym dolewamy odrobiny białego wina. Czekamy aż alkohol odparuje i podlewamy ryż bulionem warzywnym. Przyznaję się, że zazwyczaj jest to u mnie zwykła woda z kostką rosołową Knorr. Bulionu ma być zawsze tyle, aby lekko przykrywał ryż. Gotujemy ryż tak długo, jak to podaje nam opakowanie podlewając od czasu do czasu bulionem. Na końcu gotowania dodajemy ser gorgonzola pokrojony na mniejsze kawałki i mieszamy, aż się zupełnie rozpuści.

Podajemy na talerze i posypujemy, jak kto chce, świeżo startym parmezanem. Smacznego!

15 czerwca 2010

Gnocchi z serem gorgonzola

Och i ach! Jak ja to danie uwielbiam! Przypomina mi się pewna kolacja w Brukseli alla francese! Parę lat temu gościła nas tam pewna rodzina, która miała bardzo ciekawą mieszankę narodową: on Francuz, ona Hiszpanka (a może i na odwrót?), mieszkają w Belgii wraz z chyba 7 dzieci. W domu mówią po francusku, hiszpańsku, włosku, flamandzku, niemiecku (bo mama jest tłumaczką niemieckiego) i angielski oczywiście też znają. Coś niesamowitego, istne zoo! Mama do jednego dziecka zwracała się w jednym języku, a do innego w drugim! Tam też na kolację zaserwowano gnocchi z sosem serowym oraz pieczoną wielką rybę! Do dziś próbuję odtworzyć tamten smak! ..miodzio!
Składniki na 4 porcje:
  • 1 porcja gnocchi ziemniaczane (patrz przepisy podstawowe)
  • 120 g sera gorgonzola (pleśniowy)
  • 100 ml śmietanki do gotowania
Ser rozpuszczamy na patelni razem ze śmietanką. Jeżeli wychodzi zbyt gęsty, należy dolać trochę mleka. Odcedzone gnocchi przekładamy na patelnię z sosem, mieszamy i rozkładamy na talerze. Uwielbiam takie proste i smaczne dania!


Gnocchi ziemniaczane

Gnocchi ziemniaczane to poprostu nasze polskie kopytka! Zazwyczaj są jednak o wiele drobniejsze i bardziej okrągłe od naszych tradycyjnych. W przeciwieństwie też do naszych, gnocchi należą we Włoszech do dań troszkę bardziej wyrafinowanych, a to dlatego, że wymagają ręcznego przygotowania. No i różnią się jeszcze tym, że podaje się je z różnymi sosami do makaronów, najczęściej z sosem pomidorowym i parmezanem.

Składniki na 4 porcje:
  • 750 g ziemniaków
  • 2 jaja
  • 250 g mąki
Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie. Ja gotuję je zazwyczaj w mundurkach, żeby zachować jeszcze trochę wartości odżywczych. Odcedzamy, obieramy i rozgniatamy na gładką masę póki są gorące. Wkładamy je do miski, dodajemy jajka i prawie całą mąkę. Mieszamy i jeśli trzeba, dodajemy pozostałą mąkę.  Masa powinna być gładka, miękka i lekko kleista. Ilość mąki będzie zależała od tego ile wchłoną ziemniaki, dlatego nie powinno się dodawać całej mąki na raz.

Oprószamy blat mąką, odrywamy kawałek ciasta i robimy z niego wałek o średnicy około 2 cm. Kroimy go na 2,5-centymetrowe kawałki. Każdy kawałek możemy delikatnie rozgnieść widelcem (służy to późniejszemu lepszemu "nasyceniu" każdego kluseczka sosem). W ten sam sposób postępujemy z resztą ciasta.

Zagotowujemy duży garnek osolonej wody. Gnocchi należy gotować partiami. Delikatnie wkładamy pierwszą partię do wrzącej wody. Kiedy wypłyną na powierzchnię możemy pozwolić im popluskać się jeszcze we wrzątku 1 minutę po czym wyjmujemy je z wody łyżką cedzakową. Gotowe gnocchi najlepiej nakładać od razu na talerze albo do półmiska z przygotowanym wcześniej sosem.


10 czerwca 2010

Makaron z pesto pietruszkowym

Mój mąż uwielbia wszelkie makarony z pesto! Chyba zresztą nie tylko on.. Dania z pesto należą moim zdaniem do najszybszych na świecie! Oto przedstawiam wam makaron z pesto pietruszkowym, które niedawno znalazło miejsce na moim blogu!
Składniki dla 4 osób:
  • 1 porcja pesto pietruszkowego (patrz: przepisy podstawowe)
  • 500 g makaronu
Dowolny rodzaj makaronu gotujemy w osolonej wodzie. Do pesto pasuje zarówno spaghetti jak i penne i inne typy. Po odcedzeniu makaronu, mieszamy go z pesto. Podajemy na talerze i gotowe!




31 maja 2010

Pesto pietruszkowe

Sos ten tradycyjnie podaje się do mięs gotowanych, smażonych i pieczonych. Można go użyć także do makaronu lub do posmarowania grzanki (crostini). Można go również postawić na stole jako przystawkę do macy, chrupkiego pieczywa lub małych grzaneczek.
Składniki na 4 osoby:
  •  1 szklanka (30 g) świeżej natki pietruszki
  • 2 filety anchois
  • 2 łyżki kaparów
  • 1 ząbek czosnku
  • 1/2 szklanki (30 g) bułki tartej
  • 1/2 szklanki oliwy z oliwek
Wszystkie składniki miksujemy w robocie kuchennym. Sól nie jest potrzebna ze względu na słone anchois i kapary.


29 maja 2010

Tortellini z grzybami w sosie gorgonzola

W ostatnią niedzielę zaszalałam, bowiem kupiłam włoskie tortellini z grzybami! Na moim rynaeczku jest taki jeden sklepik, który sprzedaje trochę włoskich produktów. Jedna taka paczka (chyba 250 g) kosztowała coś około 5,50 zł. To porcja dla 2 osób!
Składniki dla 2 osób:
  • tortellini z grzybami 250 g
  • 80 g sera gorgonzola
  • 80 ml śmietanki do gotowania
Dodatkowo:
  • parmezan do posypania
Ser gorgonzola to oczywiście włoski ser. Jest słodszy od naszych pleśniowych typu lazur. Ostatnio w Realu widziałam, że cenowo gorgonzola jest o 4 zł droższa od tych pozostałych, więc chyba można sobie na niego pozwolić!

Na patelni rozpuszczamy ser ze śmietanką. Gotujemy góra minutę, tak żeby tylko połączyć składniki. Tortellini gotujemy w osolonej wodzie. Odcedzamy i wrzucamy na patelnię z sosem. Mieszamy i przekładamy na talerze. Możemy posypać parmezanem.

26 maja 2010

Makaron z masłem i parmezanem

To chyba najszybszy makaron jaki można zrobić!! Mój mąż go uwielbia.. chyba przypomina mu dzieciństwo! Nie wiem czy parmezan można tu zastąpić innym serem, bo tu tkwi cały urok tego dania! Nie musi to być parmigiano regiano, może być grana padano, albo ostatecznie jakiś podrób polski.. ale raczej na pewno nie gołda!
Składniki na 4 porcje:
  • 500 g dowolnego makaronu
  • 80 g masła
  • parmezan do posypania
Makaron należy zagotować w osolonej wodzie. Odcedzić. Na dno półmiska włożyć masło. Wsypać makaron i wymieszać. Nałożyć na talerze i posypać parmezanem! Podawać gorące.



24 maja 2010

Toskańska fasolka

Dopiero włoska kuchnia nauczyła mnie smakować się w fasolce.. Moje dzieci również zajadają się fasolką! Na rynku można kupić różne jej odmiany.. szczególnie polecam fasolkę drobnoziarnistą!

To danie jest podobno ulubioną potrawą florentyńczyków!

Składniki:
  • 250 g suchej fasolki
  • 450 g pomidorów świeżych lub z puszki
  • 8 liści świeżej szałwii
  • 4 ząbki czosnku
  • oliwa z oliwek
  • sól i pieprz
Fasolkę zostawiamy namoczoną w wodzie na noc.

Następnego dnia rano gotujemy fasolkę w wodzie z liściem laurowym. Jeżeli nie chcemy żeby skórka fasolki stwardniała, gotujemy ją bez soli! W garnku ciśnieniowym gotowanie będzie trwało około 25 minut, w garnku zwykłym około 45 minut.

Rozgniecione ząbki czosnku podsmażamy na oliwie, a kiedy nabieże złocistego koloru, dodajemy obrane ze skórki i pokrojone pomidory, szałwię, sól i pieprz. Dusimy na wolnym ogniu przez 10 minut. Kiedy sos zacznie robić się gęsty, dodajemy do niego ugotowaną fasolkę. Razem gotujemy jeszcze przez 10-15 minut. Podajemy gorące!

Jeżeli ktoś lubi dania pikantne, może dodać odrobinę chili!


19 maja 2010

Stufato di patate

"Stufato di patate" to znaczy "znudzony ziemniakami"! Myślę, że to danie fantastycznie wpisuje się w naszą polską kuchnię! Przyznam szczerze, że kiedy spróbowałam po raz pierwszy tej potrawy będąc we Włoszech, nie zachwyciła mnie szczególnie. Z czasem jednak gust się wyrabia i teraz już jestem fanką stufato di patate! Nie wspomnę już o moim mężu, który wieść o tym, że na kolację będzie owo danie, przyjmuje z wielkim entuzjazmem.. a i dzieci chętnie je jedzą!

Składniki na 4 porcje:
  •  1,25 kg ziemniaków
  • 2 jaja
  • 250 g szynki konserwowej w kawałku
  • około 200 ml mleka
  • gałka muszkatołowa
  • sól i pieprz
  • bułka tarta do posypania
Dodatki włoskie:
  • 100 g parmezanu
  • 100 g mozarella
Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie. Ja gotuję je całe w skórkach, żeby zachować ich wartości odżywcze. Odcedzamy, obieramy i ugniatamy. Możemy dodać już mleko, ale nie wszystko od razu! Musimy obserwować, ile mleka potrzebują ziemniaki, aby wyszła nam ładna kremowa konsystencja. Pamiętajmy, że dojdą jeszcze jajka! Być może trzeba będzie dolać więcej mleka niż podałam, być może mniej.. to zależy od ziemniaków!

Szynkę konserwową (obojętnie czy drobiową czy wieprzową), kroimy w podłużne 1-2 cm paseczki. Dodajemy je do ziemniaków. Ścieramy troszeczkę świeżej gałki muszkatołowej (1/3 gałeczki), świeżo zmielony pieprz i ewentualnie sól. Wbijamy jajka (kiedy ziemniaki nie będą już gorące, bo jajka się zetną!). Wszystko mieszamy.

Jeżeli jesteście w posiadaniu włoskich dodatków, to byłoby wspaniale dodać zwłaszcza starty parmezan! Mozarellę kroi się w kosteczkę i też miesza się z ziemniakami.

Dno brytfanki wysmarowujemy masłem i posypujemy bułką tartą. Wykładamy na nią naszą ziemniaczaną masę. Od góry również posypujemy bułką tartą i widelcem nadajemy jej dowolny wzór, najczęściej są to paski. Wkładamy do nagrzanego piekarnika do temperatury 200' C i pieczemy około 45 minut.



18 maja 2010

Krem waniliowy/cytrynowy/czekoladowy

Ten przepis przywiozłam prosto z północnych Włoch, od pewnej bardzo doświadczonej kucharki. Nie ma nic prostszego nad ten krem! Ma on szerokie zastosowanie w ciastach, jak również można go zjeść łyżeczką jak budyń. Można też nadawać mu różne smaki, zamieniając wanilię na skórkę cytryny (krem cytrynowy) lub na kakao (krem czekoladowy).




Składniki:
  • 2 szklanki ciepłego mleka (500 ml)
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki mąki (może być ziemniaczana)
  • wanilia/skórka cytryny/kakao
W zależności od pożądanego smaku kremu, wybieramy odpowiednio kawałeczek laski wanilii, skórkę cytryny lub kakao. Wszystkie składniki mieszamy w garnuszku, najlepiej zrobić to trzepaczką. Doprowadzamy do wrzenia cały czas mieszając, aż do uzyskania pożądanej konsystencji. Ja zawsze muszę uważać, żeby nie zrobić kremu zbyt gęstego! Lepiej jak pozostanie rzadszy. Jeżeli utworzą się grudki, zmiksować.


Marchewka w sosie karmelowym

To oryginalny sposób na przygotowanie marchewki, jak również poprostu sposób na zjedzenie marchewki.. jeżeli ktoś za nią nie przepada. Polecam ją jednak tylko od czasu do czasu ze względu na sporą zawartość masła!
Składniki na 4 porcje:
  • 1 kg marchwii
  • 80 g masła
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
  • sól i pieprz
Oskrobujemy marchew ze skórki i płuczemy pod wodą. Kroimy ją w słupki o długości około 5 cm. Wkładamy do wysokiej patelni i zalewmy zimną wodą (tak aby przykryła marchew). Dodajemy połowę ilości masła. Gotujemy na dużym ogniu aż do odparowania wody (około 20 minut). Doprawiamy solą i pieprzem, dodajemy resztę masła i posypujemy cukrem. Podsmażamy marchew, aż nabierze jasnopomarańczowego koloru i pokryje się błyszczącym karmelem. Dodajemy natkę pietruszki i wszystko mieszamy.

Najlepiej smakuje z duszonym lub pieczonym mięsem bądź rybą!


17 maja 2010

Zupka fasolkowa z makaronem

To danie zaliczane jest do tak zwanych "piatto unico" czyli dań pojedyńczych, samowystarczalnych, sycących, pełnowartościowych. Po zjedzeniu takiego talerza, będziemy syci jak po zjedzeniu ogromnego kawałka wołowego mięsa, gdyż fasolka zawiera bardzo dużo żelaza! Nie przez przypadek nazywana jest "pokarmem ubogich". Mogą ją jeść nawet malutkie dzieci!
Składniki dla 4 osób:
  •  400 g suszonej dowolnej fasolki
  • 1 marchewka
  • 1 cebulka
  • 1 łodyga selera naciowego*
  • kilka liści laurowych
  • sól
  • 200 g makaroniku (może to być pokruszone spaghetti)
  • oliwa z oliwek*
Fasolkę zostawiamy na noc namoczoną w wodzie.

Do garnka ciśnieniowego (lub zwykłego) wrzucamy wszystkie składniki oprócz makaroniku i oliwy.  Liście laurowe zmniejszają pęczące właściwości fasolki więc nie należy ich żałować. Gotujemy około pół godziny. Jeżeli używamy zwykłego garnka, gotowanie będzie znacznie dłuższe.. co najmniej 1 godzinę pod przykryciem. W każdym bądź razie fasolka musi zmięknąć!

Oddzielnie gotujemy w osolonej wodzie makaronik. Odcedzamy i przekładamy na talerze.

Znaczną część ugotowanej zupki, to jest 3/4 miksujemy na krem. Krem łączymy z zupką. Zupkę łączymy z makaronikiem, polewamy odrobiną oliwy z oliwek, która "ci fà sempre bene" i podajemy do stołu!


*dla chętnych


Spaghetti ze szparagami

Makaron ten, podobnie jak risotto, można zrobić raczej tylko na wiosnę, czyli w sezonie szparagów. Przypominam, że należy wybierać szparagi jak najcieńsze, gdyż te grube bywają "drewniane"!
Składniki na 4 porcje:
  • około 14 szparagów
  • ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • parmezan do posypania
  • 500 g spaghetti
Szparagi myjemy, odcinamy i wyrzucamy dolne końcówki, gdyż są zbyt twarde (ze 2-3 cm). Resztę kroimy na plasterki zostawiając główki w całości. Wrzucamy na dużą patelnię, dodajemy drobno pokrojony czosnek i podlewamy oliwą z oliwek. Lekko solimy.

UWAGA! Szparagi mają bardzo delikatny smak, dlatego w ich przyrządzaniu powinno unikać się większej ilości przypraw!

Smażymy chwilę na niewielkim ogniu, tak, żeby oliwa dobrze nabrała smaku szparagów i żeby je trochę rozmiękczyć (około 8-10 minut). W osolonej wodzie gotujemy spaghetti. Kiedy makaron jest gotowy, mieszamy go z przygotowanym sosem. Nakładamy na talerze i posypujemy parmezanem.


Spaghetti z sosem maślanym z anchois

Sam makaron może prezentuje się skromnie, ale kogo to obchodzi kiedy czasu mało, a kurki chodzą głodne.. To jeden z najprostszych i najszybszych przepisów jaki znam! Jest też zaskakująco dobry!

Jedyne o co należy zadbać, to w miarę stałe posiadanie w lodówce kilku filetów anchois. Rybki te są do kupienia bez problemu w większych supermarketach w przystępnej cenie. Ja kupuję te filety, które są w oleju, wtedy przechowuję je w lodówce nawet kilka miesięcy.
Składniki na 4 porcje:
  •  5 filetów anchois
  • 70 g masła
  • paczka spaghetti
Filety anchois wkładamy na patelnię, stawiamy na małym ogniu. Rozgniatamy je dobrze widelcem (można to zrobić wcześniej). Dodajemy masło i podsmażamy, aż otrzymamy lekko kremową konsystencję. Dodajemy do ugotowanego spaghetti. Podajemy gorące!


Sos pomidorowy do pizzy

Składniki:
  •  pomidory z puszki w całości lub krojone
  • oliwa z oliwek
  • suszone oregano
  • sól
Pomidory miksuję, dolewam kilka łyżek oliwy, suszone oregano i sól. Basta!


14 maja 2010

Torta della nonna

Ta nazwa oznacza po włosku: "placek babuni". To jeden z najpopularniejszych i najsmaczniejszych deserów we włoskiej kuchni. W oryginale ciasto zazwyczaj posypuje się orzeszkami pinii zamiast płatkami migdałowymi, ale szkoda mi ich było użyć.. lepiej je trzymać na pesto!
 Składniki na małą okrągłą blaszkę (25cm):
  •  125 g masła
  • 125 g cukru
  • 2 jaja
  • 250 g mąki
  • łyżeczka proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • porcja kremu waniliowego (przepisy podstawowe)
  • orzeszki pinii lub płatki migdałowe do posypania
  • cukier puder do posypania
W misce łączymy masło pokrojone na cienkie plasterki z cukrem i jajami. Nie rozcieramy zbytnio. Dosypujemy mąkę i proszek do pieczenia i dobrze wyrabiamy (można się przenieść na blat). Dzielimy ciasto na dwie części i rozwałkowujemy na dwa okrągłe placki. Mi wychodzą one zawsze rozrzedzone, więc raczej nadaję im krształt palcami. Wkładamy jeden placek do wysmarowanej masłem i obsypanej mąką formy i nakładamy na wierzch krem waniliowy. Ja czasami robię cytrynowy. A ten na zdjęciu wyszedł mi trochę za gęsty, powinien być bardziej rzadki! Na środku nakładamy trochę więcej kremu. Przykrywamy drugim plackiem i zlepiamy brzegi ciasta.

Pieczemy w nagrzanym do temperatury 180' C piekarniku przez około 40 minut. Gotowy placek dekorujemy orzeszkami pinii lub płatkami migdałowymi i posypujemy cukrem pudrem.
 


13 maja 2010

Risotto ze szparagami

To danie można przygotować raczej tylko wiosną, kiedy można znaleźć szparagi. Należy wybierać szparagi jak najdrobniejsze, gdyż te grube bywają twarde jak drewno. My zbieramy czasami szparagi wiosną na włoskiej wsi! Są cztery razy cieńsze od tych hodowlanych. Szukanie ich to jak wyprawa na grzyby.. kiedy ktoś je znajdzie, wszyscy zbiegają się żeby je zobaczyć! ..a jak się trafi cała rodzina szparagów.. to dopiero radocha!
 
 Składniki na 2 porcje:
  • 8 zielonych szparagów
  • mały ząbek czosnku
  • oliwa z oliwek
  • 200 g ryżu
  • bulion warzywny lub z kury
  • sól
  • dla chętnych: odrobina białego wytrawnego wina
  • parmezan do posypania
Szparagi myjemy, odcinamy i wyrzucamy dolne końcówki (ze 2-3 cm). Resztę kroimy na plasterki zostawiając główki w całości. Na dużą patelnię wrzucamy plasterki szparagów (górne końcówki zostawiamy na koniec gotowania, gdyż szybko rozmiękają), drobno pokrojony czosnek i podlewamy oliwą z oliwek. Lekko solimy.

UWAGA! Szparagi mają bardzo delikatny smak, dlatego w ich przyrządzaniu powinno unikać się większej ilości przypraw! Ja dodaję mało czosnku i tylko odrobinę białego wina, jeżeli je akurat posiadam w lodówce.

Smażymy chwilę na niewielkim ogniu, tak, żeby oliwa dobrze nabrała smaku szparagów i żeby je trochę rozmiękczyć (około 8-10 minut). Wsypujemy na patelnię ryż. Czekamy, aż zrobi się przeźroczysty, aż wchłonie smak szparagów z oliwą. Podlewamy odrobiną wina lub od razu bulionem. Mój bulion to zazwyczaj woda z kostką Knorra. Gotujemy ryż (czas podany na opakowaniu) w małej ilości bulionu, dolewając go od czasu do czasu, kiedy ryż staje się suchy. W połowie gotowania dorzucamy główki szparagów. Pod koniec gotowania można dolać odrobiny mleka, co nada risotto przyjemny kolor i uczyni go kremowym.

Z patelni ryż przekładamy prosto na talerze, posypujemy parmezanem i gotowe!



12 maja 2010

La lasagna

To bardzo sycące danie należy do trochę bardziej skomplikowanych. Trzeba mu poświęcić nieco więcej czasu.. ale opłaca się! Ja robię lasagne nie więcej jak dwa razy w roku, więc kiedy już pojawi się na stole, jest prawdziwe święto! Poniżej zobaczycie lasagne, którą po raz pierwszy zrobiłam na własnym cieście. Zazwyczaj jednak używam makaronu kupionego.
Składniki:
  • porcja makaronu jajecznego (przepisy podstawowe)
  • porcja sosu ragù (przepisy podstawowe)
  • porcja sosu beszamelowego (przepisy podstawowe)
  • 250 g sera mozzarella lub gołda
  • parmezan do posypania z wierzchu
Sos beszamelowy mieszamy lekko z sosem ragù. Wykładamy cieniutką warstwę sosu na brytwankę, w której będziemy przyrządzać lasagne. Wykładamy brytwankę makaronem. Następnie wykładamy na niego warstę zmieszanego sosu i posypujemy pokrojonym w kosteczę serem. Kładziemy następną warstwę makaronu i znowu przykrywamy sosem i serem. Czynność tą powtarzamy aż do skończenia składników. Najlepiej, żeby lasagna miała 4-5 wastw. Na ostatnią warstwę kładziemy mniej sosu i posypujemy mniejszą ilością mozzarelli, a większą ilością parmezanu. Po upieczeniu powinna utworzyć się z sera chrupiąca skorupka.

Lasagne pieczemy w temperaturze 200-220' C przez około 40 minut.



Sos beszamelowy

Sos ten używany jest w wielu włoskich potrawach. Znamy go przede wszystkim z lasagni, ale ma on swoje zastosowanie także w innych przepisach. Jest szybki i łatwy do przyrządzenia.
Składniki:
  • 500 ml mleka
  • 4 łyżki masła
  • 75 g mąki
  • gałka muszkatołowa
  • sól
Na patelni rozpuszczamy masło z mąką mieszając szybko drewnianą łyżką. Podsmażamy około 1 minuty. Mleko podgrzewamy w rondlu. Do gorącego mleka dodajemy zasmażkę i mieszamy intensywnie do momentu uzyskania pożądanej konsystencji. Jeżeli tworzą się grudki, należy sos zmiksować. Doprawiamy gałką muszkatołową i solą.

Aby na powierzchni sosu nie utworzyła się skorupka należy przykryć rondelek folią spożywczą.


10 maja 2010

Margherita

Co tu dużo mówić.. njaważniejszy jest tu sos pomidorowy, a raczej jego ilość, oraz dobrze dobrany ser!!
Składniki:
  • porcja ciasta na pizzę (przepis podstawowy)
  • sos pomidorowy (w przepisie podstawowym)
  • ser mozzarella
  • oliwa z oliwek
Na rozwałkowane ciasto wylewamy sos pomidorowy. Musi być go sporo, tzn. nie za dużo, żeby ciasto się  nie rozmiękło pod jego ciężarem, i nie za mało, tak żeby nie trzeba było potem dodawać ketchupu!! Ketchup we włoskiej pizzy należy wybić sobie z głowy, jest wykluczony!

Tak przygotowaną bazę pieczemy w piekarniku w jak najwyższej temperaturze, czyli 240-300' C.

Kiedy ciasto jest już chrupiące, polewamy je lekko oliwą z oliwek i dodajemy dużą ilość sera. Wkładamy do piekarnika aż ser się rozpuści.. i gotowe!

My zazwyczaj używamy sera gołda, bo mozzarella, którą u nas sprzedają jest bez smaku. Ale ostatnio kupiłam w Biedronce mozzarellę już posiekaną, pakowaną w woreczkach plastikowych, i muszę przyznać, że jest bardzo dobra! Polecam!

Pizza z ziemniakami

Tą pizzę zna niewielu Polaków.. Jeżeli chcecie zaskoczyć gości czymś oryginalnym, polecam wam pizzę z ziemniakami!
Składniki:
  • porcja ciasta na pizzę (przepisy podstawowe)
  • oliwa z oliwek
  • 3 ziemniaki
  • 1/4 cebuli
  • ser
  • sól
Ten rodzaj pizzy nazywany jest: "pizza bianca", ponieważ nie zawiera sosu pomidorowego.

Ciasto do pizzy smarujemy dokładnie oliwą. Układamy na nim ziemniaki pokrojone w cieniutkie plasterki i posypujemy drobno pokrojoną cebulką. Wszystko porządnie solimy. Wkładamy do zimnego piekarnika i nastawiamy na 190' C, ponieważ ziemniaki muszą się piec trochę dłużej.

Kiedy pizza jest chrupiąca od spodu a ziemniaki są upieczone, posypujemy pizzę serem i zapiekamy do momentu kiedy ser się rozpuści. Jeżeli pizza wydaje nam się sucha, można polać ją jeszcze oliwą z oliwek.

Ciasto na pizzę

Oto mój niezawodny przepis na pizzę, którą można wyrobić ręcznie, w robocie kuchennym lub w maszynie do robienia chleba. Przepis jest nieco inny niż ten, który dawałam wam dotychczas, ale jest już wypróbowany (używam go od roku) i co najważniejsze ulepszony!! Na wstępie wrzucę zachęcające zdjęcie naszej niedzielnej pizzy, na której nie brakowało gości z Włoch..
Moja pizza jest zawsze robiona na cienkim cieście. Jak to robię? To proste: ciasto, które jest elastyczne i nie rwie się, rozwałkowuję cienko, zapiekam od razu z sosem pomidorowym, który lekko "przygniata" ciasto, i wkładam do nagrzanego piekarnika, najlepiej do 300' C! W taki sposób pizza nie ma szans urosnąć!

Kiedy mam ochotę na grubsze ciasto, z w/w proporcji rozwałkowuję jedną pizzę, zostawiam ją dłużej do wyrośnięcia na blaszce do pieczenia, a potem wkładam do zimnego piekarnika na 180-200' C.

Składniki na cienką pizzę na 2 duże blachy:
  •  450 g mąki
  • 225 ml ciepłej wody
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • łyżeczka soli
  • 1 opakowanie drożdży suszonych lub 30 g świeżych drożdży
Wszystkie składniki mieszamy w miesce / robocie kuchennym / maszynie do pieczenia chleba. UWAGA! Jeżeli używamy świeżych drożdży, rozpuszczamy je najpierw w wodzie, a potem dodajemy je z wodą do mąki. Jeżeli używamy drożdży suszonych, możemy je normalnie wsypać do mąki, bez uprzedniego rozpuszczania ich w wodzie.

Jeżeli wyrabiamy ciasto ręcznie, zagniatamy je, aż będzie gładkie.

Przekładamy ciasto do obsypanej mąką miski, przykrywamy od góry ściereczką żeby nie schło i odstawiamy do wyrośnięcia na co najmniej 1 godzinę, a najlepiej 2 godziny. Ja je wstawiam do piekarnika i nastawiam na 40' C, wtedy ładnie i szybko rośnie.

Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie części i rozwałkowujemy na formę kwadratu. Kładziemy na lekko obsypaną mąką blachę. Jeżeli mamy czas, możemy jeszcze zostawić je do wyrośnięcia na blaszce..spokojnie nie będzie gruba!..ale raczej delikatna i chrupiąca!

Jak już wspominałam, ciasto z sosem pomidorowym wkładam do piekarnika na maksymalną temperaturę, czyli u mnie 300' C (potem się zmniejsza do 240' C). Po około 4-5 minutach ciasto jest już upieczone. Polewam je wtedy odrobiną oliwy z oliwek i dorzucam ser, po czym wkładam jeszcze na moment do piekarnika, żeby ser się rozpuścił. Tak powstaje pizza margherita. Oto i ona:

Jeżeli pizza ma być z dodatkami, np. z pieczarkami, z papryką czy z ziemniakami, kładę je od razu na sos pomidorowy i zapiekam. Ser dodaję zawsze na końcu pieczenia, w przeciwnym razie spaliłby się!