Witajcie!

Życzę wszystkim długiego i przyjemnego ucztowania przy rodzinnym stole!

Na nowym podwórku


No cóż.. takie życie! W połowie czerwca 2011 roku przeprowadziliśmy się do Wessling, pod Monachium, oczywiście w Niemczech. W życiu bym nie podejrzewała, że mnie to kiedyś spotka! Zabawimy tu do września 2012 roku. Mam nadzieję, że nasz pobyt tutaj ubogaci moje zdolności i możliwości kulinarne :) Jak dotąd, musiałam się troszkę tu zadomowić, poznać tutejsze zwyczaje itp. Od dzisiaj startuję więc na nowo z postami kulinarnymi.. hej!