Witajcie!

Życzę wszystkim długiego i przyjemnego ucztowania przy rodzinnym stole!

27 września 2010

Pizza z grzybami

Jesień. Tęskni mi się do spaceru po lesie w poszukiwaniu grzybów.. Gdzie by tu jakiś las znaleźć? I jak tu chodzić po lesie z dwoma szkrabami? Konieczność zmusiła mnie do zakupienia grzybów na stoisku targowym.. ech! Podarowałam sobie ten prezent z okazji urodzin..
A to owe prawdziwki na moim balkonie, wśród mięty i rozmarynu :)
Grzybki opłukałam, pokroiłam i poddusiłam na masełku, później dodałam do nich troszeczkę czosnku i gałązkę świeżego rozmarynu. Ciasto na pizzę jak w przepisach podstawowych lub na pizzę (w menu). Pizza ta należy do tych białych, to znaczy bez sosu pomidorowego, ale za to z oliwą z oliwek. Można dodać ser na wierzch. Ja wolałam pizzę bez sera, chciałam delektować się wyłącznym smakiem grzybów!

17 września 2010

Jesienne ciasto ze śliwkami

Od dawna już chodziło mi po głowie jakieś ciasto ze śliwkami.. Sezon na śliwki trwa już na dobre! Nie chciałam jednak, żeby to było takie zwyczajne ciasto.. musiałam coś pokombinować! No i wymyśliłam! Kruche ciasto ze skarmelizowanymi owocami! Mój Dawidek zajadał się nim w wyjątkowych ilościach.. ja też!
Składniki:
  • 1,5 porcji kruchego ciasta z cytyną (patrz: przepisy podstawowe)
  • śliwki (około 0,5 kg)
  • 3/4 szklanki cukru brązowego
  • sok z 0,5 cytryny (limonki)
  • cukier puder do posypania
2/3 porcji ciasta rozwałkowujemy i wkładamy do natłuszczonej i obsypanej (obficie!) mąką formy na ciasto. Ja użyłam tej na tartę. Podpiekamy w piekarniku przez około 25 minut w temperaturze 180°C.
W międzyczasie na patelnię wrzucamy śliwki (bez pestek to oczywiste!), sok z cytryny i cukier. Delikatnie mieszamy te składniki i podsmażamy na wolnym ogniu tak, aby śliwki się skarmelizowały (a nie usmażyły, bo nam wyjdzie marmelada!!), to trwa około 2-3 minut.
 
Przekładamy owoce na ciasto i posypujemy 1/3 pozostałego ciasta tworząc kruszonkę. Pieczemy dalej w temperaturze 180°C przez około 15-20 minut.. to zależy od piekarnika.. chodzi o to, żeby na wierzchu wytworzyła się dobrze chrupiąca skorupka. 

Po krótkim ostygnięciu ciasta, wyjmujemy je delikatnie z formy przekładając na duży talerz. Ciasto musi sobie oddychać, inaczej zmięknie i może zrobić się zakalec. Powinno ono być jak najbardziej chrupiące! Po zupełnym wystudzeniu ciasta posypujemy je cukrem pudrem.


Coś z niczego czyli risotto z marchewką

Czasem bywa tak, że lodówka świeci pustkami.. To jeszcze nic nie oznacza! Jeszcze nie wszystko stracone! Chciałam podzielić się z Wami przepisem na dobry, pożywny obiad, który zatytułowałam "coś z nieczego". Składa się on bowiem z ryżu (zakładam, że każdy gdzieś tam w szawce ma trochę ryżu), cebuli, marchewki i pomidorów (ale może być i bez nich), odrobiny mleka i jak kto ma odrobiny parmezanu. Moi chłopcy zjedli po wielkim talerzu takiego risotto, co oznacza, że smakuje ono również dzieciom! Spróbójcie sami!
Składniki na 4 porcje:
  • 400 g ryżu (paraboiled)
  • 1 duża cebula
  • 2 duże marchewki
  • 4 średnie pomidorki
  • oliwa z oliwek
  • odrobina mleka lub śmietanki
  • sól, pieprz
  • parmezan do posypania
Na patelnię wrzucamy drobno pokrojoną cebulkę i startą na małych oczkach marchewkę, podlewamy oliwą z oliwek i trochę podsmażamy, trochę dusimy..około 8-10 minut. Pomidory sparzamy, obieramy ze skórki i kroimy w kostkę, po czym wrzucamy na patelnię i jeszcze dusimy kilka minut. Solimy i pieprzymy. Wsypujemy ryż. Mieszamy wszystko i czekamy aż ryż stanie się przeźroczysty. Podlewamy wodą. Gotujemy zgodnie z czasem podanym na opakowaniu ryżu od czasu do czasu podlewając wodą (można użyć bulionu zamiast wody). Na 2 minuty przed końcem gotowania dolewamy odrobinę mleka lub śmietanki, tak aby zabielić risotto i zagęścić je. Gotowy ryż przekładamy na talerze i posypujemy parmezanem.

31 sierpnia 2010

Szybki chleb

Ten chlebek jest tak prosty i szybki do zrobienia, że chyba każdy byłby w stanie go zrobić! Przepis ściągnęłam z Sardynii, od pewnej koleżanki, która również prowadzi swojego bloga: http://dolciedintorni.blogspot.com/search/label/Pane%20e%20panini. Chlebuś nazywa się "pane veloce veloce" czyli robiony bardzo szybko! Jest mięciutki, z dziurkami w środku i z chrupiącą skórką!
Składniki:
  • 0,5 kg mąki
  • 370 ml ciepłej wody
  • 20 g świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka miodu
  • 1,5 łyżeczki soli
Miód i drożdże rozpuszczamy w ciepłej wodzie. Sól mieszamy z mąką w misce. Wlewamy do niej wodę i mieszamy widelcem. Otrzymamy bardzo lepiącą się masę, tak ma być! Przykrywamy ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1,5 godziny.
Ja dzielę tę porcję na 3 częśći. Wykładamy porcje ciasta, pomagając sobie łyżką na dobrze opruszony mąką blat. Obracamy kilka razy ciasto w mące, tak aby nadać mu owalny kształt. Otrzepujemy z nadmiaru mąki. Układamy na blaszce do pieczenia wyścielonej papierem do pieczenia. Wkładamy do zimnego piekarnika. Pieczemy w temperaturze 200°C (z termoobiegiem) przez około 25 minut, aż do "złotego koloru" i chrupiącej skórki.

24 sierpnia 2010

Risotto z rucolą

W te wakacje przekonałam się, że risotto można zrobić ze wszystkim! To poniższe było ze świeżutką rukolą! Ona ma taki gorzkawy smak, ale ja już się przyzwyczaiłam!
Składniki na 4 porcje:
  • 400 g ryżu krótkoziarnistego paraboiled
  • 1 cebulka
  • 1 wiązanka świeżej rukoli
  • oliwa z oliwek
  • parmezan do posypania
Rukolę podgotowujemy w minimalnej ilości wody, zostawiając wywar, który później użyjemy do risotto. Na dużej patelni, na oliwie podsmażamy drobno posiekaną cebulkę. Wsypujemy na nią ryż, mieszamy, czekamy aż ryż stanie się przeźroczysty. Podlewamy wywarem z rukoli i gotujemy około 15 minut. Jeżeli zabraknie nam wywaru, musimy podlać ryż zwykłą wodą. Rukolę drobno kroimy i dodajemy do ryżu pod koniec gotowania, około 5 minut wcześniej. Nakładamy na talerze, polewamy z wierzchu oliwą z oliwek, posypujemy parmezanem.