Witajcie!

Życzę wszystkim długiego i przyjemnego ucztowania przy rodzinnym stole!

30 kwietnia 2010

La crostata

 Przedstwiam wam moje ulubione cisto "śniadaniowe" do kawy z mlekiem..mmmm! Oczywiście jest jednakowo dobre o każdej innej porze dnia!  Jest bardzo proste w przygotowaniu i potrafi być efektowne! Nazwa tego ciasta jest oryginalna włoska i taka musi pozostać, mimo że komuś może się słabo kojarzyć. Otóż włoskie słowo "crosta" oznacza chrupiącą skórkę, dlatego "crostata" powinna być zawsze pysznie chrupiąca!

Składniki:
  • 1 porcja kruchego ciasta (patrz: przepisy podstawowe)
  • słoik marmelady
  • cukier puder do posypania
Co tu dużo tłumaczyć.. Wyrobione kruche ciasto dzielimy na 2/3 i 1/3. Większą część rozwałkowujemy i kładziemy na natłuszczoną i wysypaną mąką blaszkę. Ja zazwyczaj podpiekam to ciasto przed nałożeniem marmelady, wiec wkładam je do nagrzanego piekarniika do 180'C na ok 15 minut.

Drugą część ciasta rozwałkowujemy i kroimy w paseczki. Na podpieczone ciasto wykładamy słoiczek marmelady. Ja daję takie własnej roboty..najlepsze dla mnie są powidła śliwkowe z węgierki,  dżem wiśniowy (jak na zdjęciu) lub morelowy! Na marmeladę wykładamy powycinane paseczki tworząc kratkę. Wstawiamy do piekarnika jeszcze na 15-20 minut. Ja czekam, aż kratka z wierzchu będzie złota i twarda (i chrupiąca!).

Po ostygnięciu posypujemy cukrem pudrem.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz